Posty

Przewodnik beskidzki

Obraz
W dniu 17 czerwca 2007 roku, przed komisją w składzie: Ryszard Ziernicki, Marian Kunicki i Mirosław Barański, zdałem państwowy egzamin na Przewodnika Beskidzkiego. Część praktyczna egzaminu odbyła się w dniach 16-17 czerwca 2007 roku, następującą trasą: 16 czerwca 2007 r. Bielsko-Biała, Kozy, Kęty, Kobiernice, zapora w Porąbce, Międzybrodzie Bialskie, Tresna, Oczków, Las, Ślemień, Gilowice, Żywiec, wejście na Grojec, Sopotnia Mała, Przełęcz u Poloka, Węgierska Górka, Żabnica. 17 czerwca 2007 r. Milówka, Laliki, Koczy Zamek, Koniaków, Istebna, Przełęcz Kubalonka, Wisła, Przełęcz Salmopolska, Szczyrk, Bielsko-Biała. Gratuluję tym, którzy wraz ze mną zostali przewodnikami. Egzamin w takim gronie i przed tak znamienitą komisją był prawdziwą przyjemnością.

Studencki przewodnik beskidzki SKPB Katowice

Obraz
Bardzo wczesnym rankiem, 3 grudnia 2006 roku, na Hali Górowej pod Pilskiem, otrzymałem trójkątną blachę studenckiego przewodnika beskidzkiego SKPB Katowice (nr 257). Do tego dnia przygotowywałem się podczas kursu przewodnickiego trwającego od marca 2005 roku.

Forum Organizacji Pozarządowych

Obraz
Stowarzyszenie Centrum Społecznego Rozwoju we współpracy ze Starostwem Powiatowym w Mikołowie przygotowało Powiatowe Forum Organizacji Pozarządowych. W ramach Forum, jako pierwszy zostanie wygłoszony wykład nt. promocji organizacji pozarządowych. Prezentację wykładu zamieszczam poniżej. Prezentacja PR w NGO

Wykłady w Siemianowicach

Obraz
Reportaż, jako jeden z podstawowych gatunków dziennikarskich był przedmiotem wykładów, które prowadziłem w sobotę, 7 maja 2005 roku w Siemianowicach Śląskich. W wykładach uczestniczyło około 35 osób. Poniżej zamieszczam prezentację przedstawiającą podstawowe informacje na temat reportażu. Prezentacja - Reportaż

Rawa Blues Festival 2004

Obraz
No, to minął kolejny Rawa Blues Festival. Jaki był wiedzą tylko ci, którzy 9 października wybrali się do Spodka. Moim zdaniem tegoroczny festiwal był dużo lepszy niż poprzednie edycje. Tak dobrze bawiłem się ostatnio cztery lata temu. Jak było dobrze widać, obniżka cen biletów przyczyniła się do przyciągnięcia nie tylko nowych, ale i starych fanów bluesa, którzy nie mogli sobie w zeszłym roku pozwolić na odwiedzenie Festiwalu. Co do gwiazd, to według mnie na największe uznanie zasługują dwa zespoły - jeden z nich, to młoda polska grupa J.J.Band, drugi to wielka gwiazda i legenda bluesa - Little Charlie. Nie mogę tu jednak zapomnieć o innych wielkich muzykach, którzy swoim występem uświetnili tegoroczny Festiwal. Byli to: świętujący 20-lecie działalności artystycznej Shakin' Dudi oraz dwie amerykańskie sławy: Deborah Colemann i Cheef Waterwalker.

Wielka Brytania - dziennik z podróży

Poniedziałek, 5 lipca 2004 r. Nasza podróż zaczęła się od trwającej w nieskończoność odprawy w podkrakowskich Balicach. Po dwóch godzinach spędzonych na lotnisku znaleźliśmy się w Boeingu 737-400 brytyjskich linii lotniczych British Airways. Podróż można było porównać do przejażdżki ekskluzywną kolejką górską w wesołym miasteczku - ciągłe turbulencje, przerwane posiłkiem. Po wylądowaniu w podlondyńskim Gatwick spotkały nas pierwsze kłopoty. Daniel pomagając, nie znającej angielskiego, kobiecie w znalezieniu punktu odpraw dla lotów wewnątrz Wielkiej Brytanii znalazł się przy wyjściu z lotniska. Ja w tym czasie czekałem na niego z pełnym wózkiem bagaży w miejscu ich odbioru. Po trwającym pół godziny oczekiwaniu nastąpiło wybawienie, pojawił się Daniel wraz z pracownikiem obsługi lotniska, który pomagał mu odnaleźć się w gąszczu korytarzy. Odnalazłszy się rozpoczęliśmy poszukiwania pracy. Już z lotniska wykonaliśmy pierwsze telefony na wskazane w przywiezionych z Polski ogłoszeniach nume...

Marmolada - Królowa Dolomitów

13-15 września 2002 r. Przed Marmoladą niestety nie mogłem pozwolić sobie na zaplanowany wcześniej trening - rozchorowałem się (chyba z powodu zmiany klimatu po powrocie z Grecji). Miałem więc szybką kuracje i tydzień w łóżku. Osłabienie dało mi później popalić w górach. No, ale z Łazisk wyjechaliśmy z Januszem zgodnie z planem w piątek, 13 września 2002r, około 20:00. Przejechaliśmy w nocy przez Czechy i Austrie (Wiedeń, Lintz), aby skoro świt znaleźć się we Włoszech. Sobotni poranek upłynął nam na pokonywaniu samochodem mających ponad 2000mnpm dolomickich przełęczy. Około 10:00 znaleźliśmy się nad zalewem na Passo d. Fedaia (chyba 2050mnpm). Po krótkiej przerwie śniadaniowej ruszyliśmy na szlak - nr 606 - chyba najrzadziej wybierana trasa na Marmoladę. Początkowo prowadził on wzdłuż trasy wyciągu. Ten odcinek niewątpliwie najbardziej przypominał nasze rodzime, tatrzańskie szlaki. Mnóstwo kamieni i stosunkowo łagodne podejście na wysokość około 2500mnpm. Dalsza część trasy biegła prak...