Bardzo wczesnym rankiem, 3 grudnia 2006 roku, na Hali Górowej pod Pilskiem, otrzymałem trójkątną blachę studenckiego przewodnika beskidzkiego SKPB Katowice (nr 257). Do tego dnia przygotowywałem się podczas kursu przewodnickiego trwającego od marca 2005 roku.
W dniach 23-25 października 2009 roku w bacówce na Polanie Skalny pod Jasieniem odbyło się, organizowane przez Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Katowicach , XXXI Jesienne Bacowanie. W sobotnie przedpołudnie, 24 października, w gęstej mgle dotarliśmy do bacówki, gdzie do 17.00 trwały przygotowania do rozpoczęcia finałowej imprezy bacowania. Dzięki zaangażowaniu kursantów i kierownictwa kursu przewodnickiego tegoroczne bacowanie zaliczyć można do najlepszych, w jakich brałem udział. Mimo kiepskiej pogody na zewnątrz budynku, w jego środku panowała gorąca i radosna atmosfera. Zgodnie z jasieńską tradycją niedzielny poranek, 25 października, przywitał nas słońcem i pięknymi widokami. Korzystając z okazji, po spakowaniu plecaków wybraliśmy się na najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego - Mogielicę (1171m). Po drodze odwiedziliśmy bazę namiotową SKPB Katowice na Polanie Wały. Zdjęcia z wyjazdu: - moje - Krystiana Relacja z wyjazdu: - Wolfa na www.forum.outdoor.org.pl
Zapraszam do zapoznania się z Modelem aktywizacji zawodowej osób bezrobotnych z różnymi typami niepełnosprawności , który jest efektem trwającej w okresie od listopada 2014 roku do czerwca 2015 roku współpracy polsko-niemieckiej prowadzonej w ramach projektu pt.: Masz staż - szansę masz - zwiększenie szans na zatrudnienie osób niepełnosprawnych . Publikacja została wydana przez Centrum Społecznego Rozwoju w nakładzie 200 egzemplarzy.
Po kilkuletniej przerwie udało mi się wreszcie wybrać w Polską część Tatr Wysokich i kolejny raz zachwycić się z pięknem Orlej Perci. W piątkowe popołudnie wyjechaliśmy z Katowic, aby około 20.00 zaparkować na Palenicy Białczańskiej i ruszyć do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Późnym wieczorem dotarliśmy do celu i znalazłszy wolne miejsca na podłodze udaliśmy się na krótką drzemkę. Wstawszy około 5.15 wyruszyliśmy w górę. Świt przywitał nas już w drodze, kiedy Dolinką Pustą wspinaliśmy się na Kozią Przełęcz. Pogoda w pierwszej połowie dnia była wręcz idealna do wędrówki grzbietem Orlej Perci, dzięki czemu udało nam się dotrzeć z Koziej Przełęczy przez Kozi Wierch na Granaty. Silne zachmurzenie skłoniło nas jednak do zejścia ze Skrajnego Granatu w Dolinę Gąsienicową. Decyzja o zejściu okazała się trafna. W okolicy Murowańca spotkała nas burza, a szlak zejściowy z Boczania był już niczym rwący potok. Zdjęcia z wyjazdu: - Moje - Adama